Film „Terminator: Dark Fate„, którego reżyserem jest Tim Miller a producentem James Cameron, od jakiegoś czasu jest już w kinach. Jego (amerykańska) premiera odbyła się w zeszły piątek (1 listopada) jednak seanse na ten film ruszyły w niektórych europejskich krajach już 23 października. Polska będzie mogła cieszyć się tym filmem dopiero 8 listopada czyli już za kilka dni.

Patrząc jednak na miniony weekend (czyli niejako pierwszy w którym bezwzględna większość krajów miała możliwość pójść zobaczyć film) to można już stwierdzić jakim zainteresowaniem cieszyła się ta produkcja. I nie jest dobrze…

Wiadomo, że premierowy weekend jest najważniejszy. Spoglądając więc na wyniki Box Office (dochody ze sprzedaży biletów) z ostatniego weekendu, to szósty film z serii zarobił 29 mln $ w USA oraz 102 mln $ poza jego granicami. Jest to słaby wynik zważywszy na fakt, że budżet filmu wyniósł 185 mln $. Nie wspominając o kosztach marketingu i dystrybucji które wyniosły 80-100 mln $.

Według ekspertów film musiałby zarobić 450 mln $ aby odbić się od dna. W tym momencie szacuje się, że całościowo film zarobi coś około 180 – 200 mln $.

Paramount, Skydance oraz Disney (poprzez 20 Century Fox) wyłożyli po 30% budżetu na produkcję filmu. Chińska firma Tencent, która dołożyła się do produkcji nowego „Terminatora” dopełniła budżet. Firmy te szacowały, że film wystartuje, zarabiając (w samym USA) 40 mln $. Po tak kiepskich wynikach eksperci sugerują że Dark Fate (przez cały cykl seansowy) nie zarobi tam nawet 70 mln $. Spore nadzieje pokładano też w Chinach. Tam film uplasował się jednak na drugim miejscu, zarabiając 28 mln $ w pierwszy weekend.

Co mogło spowodować tak słabe wyniki otwarcia? Powodów jest kilka. Jednym z najważniejszych jest film Joker, który zadebiutował 5 tygodni wcześniej ale nadal cieszy się sporą popularnością. Niedługo może przekroczyć 1 miliard $ ale już stał się najchętniej oglądanym filmem tej jesieni. Dlatego też część potencjalnych widzów zamiast Terminatora, wolało obejrzeć Jokera.

Innym powodem są oczywiście poprzednie filmy z serii, które obiektywnie rzecz ujmując, zebrały słabe opinie. Chodzi tu przede wszystkim o Terminator Genisys oraz Terminator Salvation. Widzowie zniechęceni tamtymi filmami jakoś nie bardzo mieli ochotę na kolejne (ewentualne) rozczarowanie. Tym bardziej, że wątki z liniami czasowymi w Genisys były na tyle pogmatwane dla widza, który nie jest zagorzałym fanem serii, że nie chciał doświadczać czegoś podobnego w tym… Nawet jeśli zdawał by sobie sprawę, że Terminaor: Dark Fate jest bezpośrednią kontynuacją do filmu Terminator 2: Judgment Day.

Na to wszystko dokładają się mieszane opinie osób które film obejrzały wcześniej. Mimo, że oceny na takich portalach jak Rotten Tomatoes przedstawiały względnie dobre oceny w stosunku do kilku wcześniejszych filmów z serii.

Co więc dalej? Filmowi już grozi utrata ok 100 mln $. Jeśli nowy Terminator będzie utrzymywał się na takim poziomie jak teraz przez kolejne tygodnie, to powinien nadrobić stratę. Inaczej będziemy mieli małą szansę na to, aby w najbliższych latach zobaczyć Arnolda z rozwaloną twarzą, mówiącego „I’ll Be Back!”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *